Wieliczanka II z trzema oczkami !

Napisane przez 

                W ubiegły weekend ruszyła wielicka C-klasa.  Do walki o ligowe punkty stanęli zawodnicy Wieliczanki, którzy na własnym boisku podejmowali rezerwy Czarnochowic, dla których jest to pierwszy sezon. Forma Wieliczanki była niewiadomą, gdyż był to ich tak naprawdę pierwszy mecz w pełnym wymiarze czasowym. Jak potoczyły się losy tego spotkania ? 

       Solidnie wyglądający skład Wieliczanki dał nadzieję na zdobycie trzech oczek. Papier przyjmie wszystko, a zwycięstwo trzeba wywalczyć poprzez walkę na boisku.

Początek spotkania dość spokojny w wykonaniu obu zespołów. Dłużej przy piłce utrzymywała się Wieliczanka szukając szansy po wrzutkach ze skrzydeł, z których niewiele wynikało. W 13 minucie dość niespodziewanie prowadzenie objęli goście. Niestety nie była to akcja a niespodzianka od obrońcy, który się poślizgnął na ciężkim boisku. Sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał napastnik Czarnochowic i było 1:0. Po stracie bramki nie zmienił się obraz gry. Dalej Wieliczanka dłużej utrzymywała się przy piłce jeszcze bardziej przyciskając gości. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać ! W 20 minucie do wyrównania doprowadził Damian Surówka, który zdążył z dobitką i umieścił piłkę w siatce. Podbudowani gospodarze nadal byli drużyną lepszą. Może sytuacji nie było zbyt wiele, ale sposób gry znacząco się różnił na korzyść Wieliczan. Piłka nożna jest grą błędów, przez co w 30 minucie Wieliczanka straciła bramkę. Źle wybita piłka z pola karnego, która wpadła pod nogi gracza Czarnochowic, a ten oddał techniczny, precyzyjny strzał i „Bunio” był bez szans.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a rezultat był co najmniej szokujący patrząc na spotkanie z boku boiska. Mimo niekorzystnego rozstrzygnięcia do przerwy zawodnicy mobilizowali się do odrobienia strat.

                Druga połowa wyglądała podobnie do pierwszej. Goście zaczęli grać z kontrataku cofając się na własną połowę. Czarnochowice oddały jedynie 2 strzały niecelne. Wieliczanka biła głową w mur, aż do 59 minuty. Wtedy to świetnym podaniem popisał się Rafał Heród za linię obrony, a wchodzący ze skrzydła Grzegorz Czop uderzył piłkę z powietrza wewnętrzną częścią stopy nie dając żadnych szans bramkarzowi ! Piękna akcja i zarazem bramka dla gospodarzy !! Nie minęły 3 minuty, a bramkarz gości ponownie musiał wyciągać piłkę z sieci ! Dość przypadkowo piłka wpadła pod nogi Adriana Ciupka, który wykorzystał sytuację wyprowadzając Wieliczankę na prowadzenie !

Od tej pory gospodarze zaczęli grać asekuracyjnie w obronie, aby nie stracić gola. Z minuty na minutę w środku boiska robiło się coraz więcej miejsca. W 73 minucie niepilnowany Michał Żurek zdecydował się na strzał z okolic 30 metra, a jego strzał wylądował w bramce Czarnochowic tuż przy słupku ! 4:2 !!! Zbyt pewni gospodarze przysnęli w 83 minucie. Napastnik gości wyszedł sam na sam po prostopadłym podaniu i przelobował interweniującego bramkarza Wieliczanki. Czarnochowice nie miały nic do stracenia i ruszyły wszystkimi siłami. W ostatniej akcji meczu ciężką piłkę do interwencji na 5-tym metrze miał „Bunio”, która tuż przed nim skozłowała, ale na nasze szczęście nie próbował jej łapać tylko wybił nogą w aut. Sędzia odgwizdał koniec spotkania i nasi zawodnicy mogli cieszyć się ze zwycięstwa !!!!

                Miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy oglądać tak dobrze grających chłopaków. Wynik ukazuje wyrównany mecz, jednak to Wieliczanka zasłużyła na zwycięstwo bez dwóch zdań.

Skład Wieliczanki II:

Ł. Windak – Sz.Żak, R.Heród, T.Szymski, M. Korzeniowski - M. Florek P.Przeczek(46’ A.Ciupek), J. Micherdzinski (75’ A. Greśkow), D.Surówka (K. CzyŻowski 55’) - G. Czop (K. Krysa 70’), M. Żurek

Informacje

Trener
Paweł Kałuża
tel: 509-169-223